POMOC SPOŁECZEŃSTWU

Powinni byli natomiast dopomóc społe­czeństwu w zrozumieniu przyczyn rabunków, tak aby zapobiec podobnym masowym grabieżom w przyszłości. Postąpili zaś w sposób bardzo uproszczony, publikując w gazetach obraźliwe epitety mające rozbudzić „gniew ludu”. Nikomu to nie pomogło; nie służyło też ofiarom przestępstw. Rozbudzenie zaś kryminalnych fantazji mogło ewentualnie wpłynąć za wzrost sprzedaży gazet. Byłoby rzeczą o wiele trudniejszą i wymagającą większego wysiłku, ale także o wiele bardziej odpowiedzialną odwołać się do dostępnych w Ameryce wyników empirycznych badań kryminologicznych i prze­prowadzić na ich podstawie analizę umożliwiającą każdemu czytel­nikowi wyrobienie sobie własnego poglądu na przedstawiane zdarze­nia. Postępowanie komentatorów ze sprawą „zaciemnienia” w No­wym Jorku nie doprowadziło do społecznego przeanalizowania zjawi­ska masowych grabieży. Dziennikarze uczynili natomiast wszystko, co było w nich mocy, aby uniemożliwić wszelki wgląd w owo zjawisko kryminalne. Sprawcy zostali społecznie zdegradowani do poziomu „dzikich bestii” [178], Już na samym wstępie utrudniło to możliwość ich zresocjalizowania.

Witaj na moim portalu! Na co dzień pracuje w bibliotece, bardzo dużo czytam, można nazwać mnie typowym molem książkowym. Na blogu zamieszczam ciekawe wpisy z rożnych dziedzin wiedzy. Zapraszam do komentowania!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)