Pomoc dorosłych

Nasze społeczeństwo uskarża się na agresywne dzieci, nie patrząc na siebie i nie zadając sobie pytania, co robimy dla naszych dzieci i dla ich zdrowego rozwoju duchowego. Jeśli ranimy uczucia naszych dzieci, pozwalamy, by ubożały i tępiały, czy możemy się jeszcze dziwić, gdy zdają się one naprawdę działać z zimną krwią? Jeśli naszym dzieciom nie wolno już samodzielnie czuć, wtedy nie są one w stanie wydobyć z siebie odrobiny współczucia i zachowują się bez serca w stosunku i do rówieśników, i dorosłych. Często obserwowałam, że dzieci nie czuły już, kiedy zadają ból innym dzieciom. Kiedy dorośli (rodzice, wychowawcy, nauczyciele, politycy) pozwalają, aby dusze dzieci były narażone na ból, aby zostały ogłuszone, wtedy normalna agresja nabiera rozmiarów brutalności i przestępstwa.

Witaj na moim portalu! Na co dzień pracuje w bibliotece, bardzo dużo czytam, można nazwać mnie typowym molem książkowym. Na blogu zamieszczam ciekawe wpisy z rożnych dziedzin wiedzy. Zapraszam do komentowania!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)