Jednokierunkowe ulice

Zwłaszcza kobiety i dziewczynki nauczyły się dopasowywać do rytmu, to znaczy pragnień i potrzeb innych ludzi, a tym samym zaniedbywać swoje własne. W ten sposób ich związki stają się ulicami jednokierunkowymi. Nie ma w nich miejsca na prawdziwą wspólnotę, partnerzy nie żyjątak naprawdę ze sobą, lecz obok siebie, najczęściej w hierarchii „ważny – nieważny”. Jedna osoba nadaje ton, druga zaś dopasowuje się do niego.
Kobiety te jako matki starają się przede wszystkim wykonywać „prawidłowo” oraz wszystkim dogodzić i wszystkich zadowolić; są one gotowe uczynić wszystko, aby tylko nie popełnić w wychowaniu żadnego błędu i nie pozwolić zakłócić błogiego szczęścia. Ton ich życiu nadają: mąż, społeczeństwo, a często również poradniki dotyczące wychowania dzieci. Ale co jest tak naprawdę „słuszne” i „właściwe”? W związku dwojga ludzi nie ma problemu „dobrze” lub „źle”, istnieje jedynie uczucia partnerów.

Witaj na moim portalu! Na co dzień pracuje w bibliotece, bardzo dużo czytam, można nazwać mnie typowym molem książkowym. Na blogu zamieszczam ciekawe wpisy z rożnych dziedzin wiedzy. Zapraszam do komentowania!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)