Dlaczego ojcu wolno krzyczeć na matkę i dzieci, albo nawet je bić?

W kontaktach osobistych przemoc przybiera na sile, kłótnie stają się coraz bardziej agresywne. Za tą wzrastającą falą przemocy kryje się bezsilność i rozpacz, zarówno ze strony dorosłych, jak i dzieci. Ale jeżeli chodzi o nasze dzieci, my dorośli nie mamy prawa przymykać oczu. Nie możemy aktywnie działać dopiero wtedy, gdy nasze dzieci zostaną narażone na brutalne akty przemocy, gdy zostaną pobite prawie na śmierć, zadręczone lub zgwałcone. Musimy z większą wrażliwością reagować na liczne, „codzienne” sytuacje pełne przemocy, które szkodzą naszym dzieciom, właśnie dlatego, że obecnie są traktowane jako coś oczywistego. Poza tym powinniśmy przyjrzeć się warunkom życia, z jakimi konfrontowane są nasze dzieci, i które pośrednio wywołują agresję. Przestrzeń życiowa naszych dzieci jest coraz bardziej ograniczona, zarówno w rodzinie, jak i poza nią. Swobodna zabawa zaspokajająca potrzebę ruchu jest prawie niemożliwa, ale niezbędna dla dobrego rozwoju i samopoczucia małego człowieka. Jego pokój jest zapełniony zabawkami, które nie wymagają od niego ani kreatywności, ani fantazji. Zabawki te mają zastąpić kontakty z ludźmi. W przedszkolach i szkołach rzekomo brakuje pieniędzy na zatrudnienie dodatkowego personelu, dlatego zbyt licznymi grupami opiekują się nieliczni wychowawcy i nauczyciele, dla których praca w takich warunkach jest ponad ich siły. Lekcje rozwijające kreatywność i umożliwiające ruch zajmują tylko niewielką część programu nauczania. Największą popularnością cieszą się bezduszne zajęcia z komputerami, których konsekwencjami są skrzywienia kręgosłupa i nieprawidłowa postawa ciała.

Witaj na moim portalu! Na co dzień pracuje w bibliotece, bardzo dużo czytam, można nazwać mnie typowym molem książkowym. Na blogu zamieszczam ciekawe wpisy z rożnych dziedzin wiedzy. Zapraszam do komentowania!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)