Kategoria: Kiedy dusza dziecka płacze

Wykonywanie wybranego zawodu

Do pracy zawodowej jesteśmy więc przygotowani, natomiast to, co potrzebne jest nam w życiu prywatnym, musimy przyswoić sobie w ramach pewnego rodzaju „kursu dla samouków”. Jesteśmy zasypywani romantycznymi opowieściami o idealnym rodzicielstwie i partnerstwie – w filmach, książkach i telewizji – które najczęściej kończą się małżeństwem, namiętnymi objęciami lub narodzinami dziecka. Jednak nie przygotowują nas do realnego życia codziennego. Kto ma szczęście, może odnieść się do udanego związku własnych rodziców i pięknego dzieciństwa; najczęściej jednak okres młodości postrzegany jest już zupełnie inaczej – „początkowe trudności” rodziców są już dawno zapomniane. Podczas pobytu w szpitalu pielęgniarki wyjaśniają świeżo upieczonym matkom, jak powinny karmić swoje dziecko piersią i jak je przewijać. Natomiast z ich pełnymi niepewności uczuciami do samych siebie jako matek, do dziecka i do partnerów jako ojców są one najczęściej pozostawione same sobie.

Witaj na moim portalu! Na co dzień pracuje w bibliotece, bardzo dużo czytam, można nazwać mnie typowym molem książkowym. Na blogu zamieszczam ciekawe wpisy z rożnych dziedzin wiedzy. Zapraszam do komentowania!

Anty-autorytetowa fala

Pod wpływem której rodzice nie wyznaczali swoim dzieciom żadnych granic i nie mogli lub nie chcieli im niczego narzucać, aby nie wychować ich na pokorne „szare myszki”, lecz rozwijać ich kreatywność. Doświadczenie minionych lat nauczyło nas, że wyraźne granice dają dzieciom orientację i poczucie bezpieczeństwa – czego one bardzo potrzebują, aby nauczyć się radzić sobie ze swoimi mieszanymi uczuciami, na przykład miłości i nienawiści, strachu i destrukcji, oraz sterować nimi w sposób akceptowany przez społeczeństwo. Zakazy i nakazy służą im przy tym jako ramy, wewnątrz których mogą się rozwijać, bez obawy, że ich niszczycielskie uczucia zdominują wszystko inne. Oznacza to, że ani autorytatywny, ani też anty-autorytatywny styl wychowania nie są właściwe. Pozostawiają one po sobie poczucie bezradności i pragnienie, by czynić to, co „słuszne”.

Witaj na moim portalu! Na co dzień pracuje w bibliotece, bardzo dużo czytam, można nazwać mnie typowym molem książkowym. Na blogu zamieszczam ciekawe wpisy z rożnych dziedzin wiedzy. Zapraszam do komentowania!

Pierwsze kroki

Wiele matek obawia się, że ich dziecko nie rozwija się normalnie, gdyż w wieku dwunastu miesięcy jeszcze nie chce chodzić. Inne szukają porady, ponieważ ich pięcioletnie dziecko nie interesuje się jeszcze liczeniem, co rodzi obawy, że nie będzie mogło pójść w odpowiednim czasie do szkoły.
Pewnego razu zadzwoniła do mnie młoda matka, by zgłosić swoje dziecko do testu na inteligencję. Kiedy zapytałam o jego wiek, usłyszałam ze zdumieniem, że chłopiec ma dopiero pięć lat, ale jego matka już teraz martwi się, czy jest on wystarczająco inteligentny, by zdać w przyszłości maturę. Matki zastanawiają się, czy i kiedy będą mogły wrócić do swojego ukochanego zawodu, nie wyrządzając jednocześnie krzywdy dziecku. Muszą one pracować zawodowo, by zarabiać na utrzymanie, i cierpią z powodu poczucia winy, ponieważ przeczytały lub usłyszały, że ich małe dziecko dozna urazu na duszy, gdy zostanie „wysłane” do żłobka lub innej instytucji opiekuńczej. Wielu ojców jest zdania, że nie sprawdza się w rodzinie, ponieważ nie chce on lub nie może zaniedbywać swojej kariery zawodowej. Ale poradnik nie pyta o indywidualne warunki życia w rodzinie.

Witaj na moim portalu! Na co dzień pracuje w bibliotece, bardzo dużo czytam, można nazwać mnie typowym molem książkowym. Na blogu zamieszczam ciekawe wpisy z rożnych dziedzin wiedzy. Zapraszam do komentowania!

Dzieci z rozwiedzionych rodzin

Wielu rodziców trwa w rozbitym, skłóconym małżeństwie, ponieważ słyszało lub przeczytało, że są szczególnie obciążone duchowo. W rezultacie krzyczą oni więcej niż by chcieli oraz mają poczucie winy w stosunku do swoich dzieci, co dodatkowo zwiększa jeszcze obciążenie i potęguje bezradność wszystkich uwikłanych w to błędne koło osób. Na wszystkie te pytania mądre „poradniki” nie udzielają żadnych odpowiedzi. Niestety, nie ma również żadnych opatentowanych przepisów. Kobieta i mężczyzna mogą znaleźć odpowiedzi i rozwiązania na swoje problemy tylko i wyłącznie w sobie samych oraz we wzajemnej rozmowie, ponieważ „poradniki” nie pytają o uczucia! Wielu rodziców nie przyznaje się do trudności, ponieważ nie widzi wyjścia ze swojej sytuacji. Szukanie pomocy w naszym ukierunkowanym na osiąganie sukcesów społeczeństwie jest, niestety, w oczach wielu osób czymś niedopuszczalnym i wstydliwym. Przy tym nie mam tutaj na myśli pomocy psychologa; już samo przyznanie się do chwilowej bezradności przed sąsiadami, krewnymi lub znajomymi jest często uważane za „klęskę” i odbierane arogancko oraz bez wyrozumiałości.

Witaj na moim portalu! Na co dzień pracuje w bibliotece, bardzo dużo czytam, można nazwać mnie typowym molem książkowym. Na blogu zamieszczam ciekawe wpisy z rożnych dziedzin wiedzy. Zapraszam do komentowania!

Niepewność nie jest powodem do wstydu!

Szczególnie denerwujący są ludzie, którzy uważają, że szukającym pomocy muszą udzielać mądrych porad z własnej „skrzyni skarbów”. Ich dzieci naturalnie świetnie się rozwijają, w każdej sytuacji zachowują się wzorowo i nie sprawiają absolutnie żadnych problemów. W porównaniu do nich czujemy się mniej wartościowi i bledniemy w obliczu blasku ich doskonałości. Następnym razem zachowujemy nasze troski tylko dla siebie lub też postępujemy podobnie, twierdząc z przekonaniem: „Moje dzieci nie sprawiają żadnych problemów!” Niestety każdy z nas, w mniejszym lub większym stopniu, przyzwyczaja się do tych wyobrażeń reagując podobnie, jak opisano. Często cierpiący z powodu swoich problemów rodzice, a także dzieci lub młodzież, szukająpomocy najpierw u nauczycieli. W większości przypadków nauczyciele są bardzo otwarci na ich troski, ale, niestety o czym wiem z własnego doświadczenia, gdyż wcześniej pracowałam w tym zawodzie – szczególnie bezradni, ponieważ nie są w stanie sprostać stawianym im wymaganiom. Z jednej strony brakuje im fachowej wiedzy z zakresu psychologii, bo chociaż w trakcie studiów przyszli nauczyciele otrzymują wprawdzie rzeczowe wiadomości z wybranej dziedziny, to o wychowaniu dzieci nie dowiadują się jednak zbyt wiele. Pomijając ten fakt, nauczyciel w klasie, liczącej najczęściej około trzydziestu uczniów, nie ma możliwości zatroszczyć się o indywidualne potrzeby uczniów.

Witaj na moim portalu! Na co dzień pracuje w bibliotece, bardzo dużo czytam, można nazwać mnie typowym molem książkowym. Na blogu zamieszczam ciekawe wpisy z rożnych dziedzin wiedzy. Zapraszam do komentowania!